W życiu zdarzyło mi się kilkakrotnie zmieniać miejsce pracy. Obowiązkowy instruktaż jak bezpiecznie poruszać się w ciągu komunikacyjnym, poprawnie dosiadać biurka i obsługiwać ekspres do kawy przechodziłam w ramach szkoleń BHP wielokrotnie. Wstępnie i okresowo.

Zawsze miałam dobre relacje z ekspresem, lubiliśmy się. On prosty w obsłudze, ja otwarta i entuzjastyczna. Z biurkiem było optymalnie, ze schodami podobnie. Nie przeszkadzał mi nawet fakt, że ostatni układ bardziej ciągnął mnie w dół niż w górę ;).

Za to w relacjach z ludźmi bywało różnie. Czasem zupełnie nie sprzęgało. Pojawiały się smutek, złość, rozczarowanie i rezygnacja. Również z pracy.

Dziś stawiam tezę, że nie ma takiej ‘międzyludzkiej niekompatybilności’, której nie dałoby się przekuć, a właściwie przebudować w wartościową relację.

Każdy może zostać budowniczym. Twórcą, kreatorem tudzież innym architektem dobrych relacji. Na szczęście można się tego nauczyć. Najlepiej zacząć od odkrywania siebie. Poznanie własnego stylu myślenia to dobry krok w tym kierunku. Odkąd wykorzystuję w swojej pracy model FRIS, sukcesywnie i z radością poszerzam grono sFRISowanych budowniczych. Uważam, że dobre relacje mają niezwykłą moc zmieniania świata na lepszy. FRIS mi w tym pomaga, jest prosty, praktyczny i…działa.

Alicja lepiej dogaduje się z Piotrem. Zrozumiała, że po prostu szkoda mu czasu na bicie piany, do aromatycznego latte, oczywiście:). ‘Small talk’ to kompletnie nie jego bajka, woli złapać naprędce mocne espresso i gonić swój cel. W pośpiechu może nawet nie zauważyć, że Alicja stoi obok. Co nie zmienia faktu, że oboje świetnie się dogadują.

Ewa nauczyła się nie naciskać, gdy Piotr ‘zawiesza się” przy kawiarce. Nawet nadmiernie nie zagaduje, czeka cierpliwie i przygląda się z zachwytem jak rurka do spieniacza znów staje się drożna, a czerwona dioda ‘clean’ w magiczny sposób zmienia kolor na zielony. Docenia. Również to, że dzięki Piotrowi ekspres nagle zyskuje na wartości. Okazuje się bowiem, że ma jeszcze opcję cappuccino, której nikt wcześniej nie zauważył:).

Jeśli po kawę wpadnie równocześnie Magda i Ola istnieje ryzyko, że obie będą musiały zostać po godzinach. Zainspirowane dźwiękiem mielonych ziaren, mogą nagle wpaść na pomysł porywającej formuły nowego szkolenia, którą koniecznie trzeba będzie przegadać. Trochę im zejdzie przy tej kreacji. Niestety, w tym samym czasie macchiato zdąży wystygnąć, a bieżąca, mniej twórcza robota będzie leżała odłogiem;)

Kiedy wchodząc do biurowej kuchni widzę Edytę,  mam poczucie jakbym trafiła szóstkę w Lotto. Nie tylko zaproponuje mi kawę, bo przecież właśnie robi dla siebie, ale mogę jeszcze liczyć na ciastko i troskliwe zapytanie, czy szczeniak wciąż tęskni, gdy zostaje sam w domu. Edyta to dla mnie Partner idealny.

Wracając do BHP, bezpieczeństwo i higiena w miejscu pracy to również, a może przede wszystkim umiejętność zadbania o siebie nawzajem. Zdrowe, wpierające relacje to najlepsze źródło motywacji, satysfakcji i (co nie bez znaczenia dla biznesu) skutecznej współpracy w zespole. Każdy z nas jest inny. Świadomi swoich mocnych stron i własnych niedoskonałości, możemy stworzyć naprawdę zgrany team. Poza tym, fajnie być budowniczym.

#BudowniczyDobrychRelacji

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *